Szukaj w tym blogu

Ładowanie...

piątek, 22 czerwca 2012

Symbole niechrześcijańskie 3/3

Kończąc moje opisy symboli i znaków, jakie nigdy nie powinny pojawić się na ciałach osób wierzących w jedynego Boga, pragnę zająć się ostatnim rodzajem tych znaków, a mianowicie znakami pogańskimi. Ich źródło sięga nieraz do zamierzchłych czasów, gdzie Słońce było bogiem...
Jedną z najczęstszych pomyłek w symbolach jest krzyż. Są ludzie, którym wydaje się, że krzyż (nawet jeśli wygląda nieco dziwnie i inaczej niż zawsze) jest symbolem katolickim. Otóż, z czasów pogańskich wywodzi się tzw. krzyż celtycki. Motyw koła z dwiema przeciętymi osiami jest jednym z najstarszych symboli solarnych Indoeuropejczyków. Okręg w środku jest mandalą, czyli symbolem doskonałości i nieskończoności czasu, co już jest błędem, gdyż czas będzie miał swój kres, a jego Panem jest Bóg. Owo połączenie jest znakiem symbiozy nowej religii (chrześcijaństwa) ze starymi tradycjami (wierzenia Celtów) - jest to nie do pogodzenia ze słowami Pisma Świętego, które mówią o zrzuceniu z siebie starego człowieka, aby narodzić się w Duchu Świętym.
Istnieje katolicka interpretacja tego symbolu mówiąca, jednak o wiele bardziej znana jest jego "funkcja" w świecie ezoteryki. Ma być wyrazem jedności pomiędzy indywiduum a wszechświatem oraz pomostem między światami (chyba żeby demony mogły mieć do nas łatwiejszy przystęp). Ma on także rozwijać zdolności, które są typowe dla okultyzmu, a mówiąc wprost - typowe dla opętania diabelskiego (telepatia, jasnowidzenie, telekineza nie pochodzą od Boga, a człowiek jest zbyt mały i ograniczony, aby samemu to osiągnąć, tak więc źródłem tych zdolności jest zły duch zamieszkujący w człowieku - osoby mające autentycznie ten "dar" są opętane demonicznie).

Także gnostycka sekta Różokrzyżowców zaadoptowała krzyż do własnych, niechrześcijańskich potrzeb. Różokrzyż jest symbolem ezoterycznym i oznacza reinkarnację. Według tej ideologii Jezus był zwykłym człowiekiem, który dostąpił samopoznania i uniwersalnej świadomości Chrystusa kosmicznego. Jest to oczywiście pseudoduchowość New Age.



Innym symbolem pogańskim jest wąż zjadający własny ogon tzw. Uroborus. Jest to idea samodoskonałości człowieka pozbawionego jakiegokolwiek odniesienia do sił wyższych tj. do Boga. Zgodnie z tą myślą wszystko zaczyna się i kończy na nas samych. Był to więc znak rozpoznawczy gnostyków i alchemików, a także znak masonerii używany szczególnie w XVII w. Symbol węża w kręgu nawiązuje do energii kundalini zataczającej koło oraz do taoistycznej wizji Jin - Jang. Uroborus pojawia się jednak głównie z egipskiej Księdze umarłych, która mówi, że wąż jest pierwszym stworzeniem, wiecznym i nieskończonym - a wszyscy wiemy, kogo symbolizuje wąż z Raju...

Wolnomularze także wykorzystują całą gamę nierzadko zwykłych, codziennych przedmiotów, aby zobrazować swoje idee. Są to m.in. cyrkiel (nieskończoność rozumu i sił człowieka), wschód (święty kierunek masonerii), słońce, gwiazda (symbole światła wiedzy), trójkąt (symbol nauki), oko (Wielki Architekt), litera G (gnoza, czyli wiedza tajemna) i akacja (symbol nieśmiertelności).

Kolejny symbolem pogańskim jest Młot Thora. Oznacza on człowieka - hedonistę, który za najwyższy cel stawia sobie używanie, wygodę i przyjemność. Nie liczy się on z konsekwencjami swoich decyzji i dąży do upragnionego "dobra" za wszelką cenę. Symbol ten pochodzi z pogańskich wierzeń germańskich i skandynawskich, gdzie bóg-grom używał młota, aby rozbijać wszelkie bariery stające mu na drodze do szczęścia (np. młot mógł zabić albo siać zniszczenie).


Bardzo znana w kręgach spirytystycznych jest tablica Oui-ja służąca do wywoływania duchów, złych duchów (zmarli i aniołowie pozostają pod władzą Boga i nie przyjdą na żadne wezwanie, a podczas seansów spirytystycznych nawiedzają nas demony, które musi potem odwoływać kapłan egzorcysta).
Pochodzenie tej planszy nie jest to końca znane. Jednak jest to jedna z najbardziej niebezpiecznych dróg duchowych prowadząca do poważnego zniewolenia, a nawet do opętania.


Podobne znaczenie ma amulet prognostikon. Zgodnie z podaniami został on odnaleziony przez archeologów w ruinach Pergamonu. Na tej okrągłej płytce wypisane w 32 sektorach są magiczne symbole i litery. To antyczna wyrocznia mająca służyć do przepowiadania przyszłości. Prognostikon jest także rozumiany jako starogrecki krąg magiczny do porozumiewania się z zaświatami.
Nieświadomi zła tych praktyk ludzie chętnie sięgają po feng-shui wywodzące się z V w. p.n.e., a pokrewne wierzeniom Tybetu, Chin i Japonii. Jest to powiązane z kultem przodków. Uprawianie tej ideologii niesie spore konsekwencje duchowe. To przede wszystkim grzech idolatrii (bałwochwalstwa), gdyż zgodnie z nią wszystko zależy od przepływu energii kosmicznej mającej atrybuty Boskie.


Nie do pogodzenia z wiarą chrześcijańską są także runy. To najstarsze pismo ludów barbarzyńskich rzekomo objawione im przez Boga. Potem nadano im znaczenie magiczne mówiące, iż runy skrywają "święte sekrety". Mają też być kanałem przepływu mocy i energii, która nie ma nic wspólnego z mocą Najwyższego Boga.

Tych symboli jest z pewnością jeszcze więcej, ale nie sposób tu poruszyć wszystkie takie niebezpieczne znaki. Bądźmy ludźmi rozsądku, szczególnie gdy wybieramy sobie biżuterię! Nie polecam kupowania symboli, których znaczenia nie rozumiemy ani takich, które jednoznacznie kojarzą się negatywnie! One autentycznie działają na naszą duchowość, choć wcale nie musimy w to wierzyć. Jeżeli nawet coś nam się bardzo podoba, nie wyłączajmy naszego myślenia! Sprawdzajmy w internecie symbolikę tych znaków oraz ich pochodzenie. Na pewno też nie kupujmy biżuterii w żadnych "dziwnych miejscach" np. w sklepach ezoterycznych, gdyż zawsze jest szansa, że dostaniemy tam zabójczą truciznę...

Na koniec pomódlmy się wspólnie:
Panie Boże, pobłogosław i zachowaj od działania złych duchów wszelkie przedmioty, które noszę na sobie i których na co dzień używam. Spraw, aby żaden przedmiot nie stał się powodem mego grzechu i aby nic nie przeszkadzało mojej relacji z Tobą. Poślij mi Ducha Świętego z darem rozumu i umiejętności, abym umiał wybierać tylko dobro, które posłuży do mojego duchowego wzrostu. Przez Chrystusa Pana naszego. Amen.

6 komentarzy:

  1. Ja chciałabym przestrzec przed pewną modną ostatnio panią. Szczegóły, po angielsku, tutaj: http://vigilantcitizen.com/musicbusiness/the-esoteric-meaning-of-florence-the-machines-shake-it-out-and-no-light-no-light/
    No i Enneagram i Socjonika. Nic ciekawego, a pachnie numerologią.

    OdpowiedzUsuń
  2. ludzie jestem poganinem i jestem tu tylko dlatego żeby wiedzieć co se na odpuście kupić i nie pójdę do zasranego kościoła a fuuuuuuuuu !!!!!!!!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Drogi bracie,
      jesteś typowym, "książkowym" dzieckiem buntu obrażonym na świat, na Pana Boga i na wszystkich dookoła. A Ty po prostu nie miałeś okazji Go poznać ;-) Gdybyś Go znał i doświadczył, jaki jest Jezus, inaczej byś mówił. Bo nawet jeśli będziesz mi zaprzeczał, wiem jedno - każdy człowiek (bez względu na wiek, status, płeć, historię życia, religię, rasę) pragnie miłości, pragnie kochać i być kochanym. To najbardziej ludzka potrzeba, którą Bóg jest w stanie wypełnić...

      Odnośnie symboli tu zaprezentowanych. Możesz je kupować, bo nikt Ci tego nie zabroni, ale po co? Czy nie rozumiesz, że zło osobowe ma gdzieś to, czy jesteś wierzący czy też niewierzący? To tak, jakbyś włożył rękę do ognia, mówiąc, że nie wierzysz, że możesz się poparzyć. Twoja wiara nie ma tu nic do rzeczy, a zło i tak wyrządzi Ci krzywdę, której konsekwencje mogą być trudne do zniesienia.
      Ja ostrzegam, ale nikomu nie zwiążę wolności decydowania o sobie. Wiem jedno, że tylko Bóg ma moc uczynić nas szczęśliwymi, a nie te "cudeńka". One są jak wewnętrzna bakteria - niszczą od środka, a gdy już widzimy zakażenie, zwykle jest zbyt późno...

      Życzę Ci spotkania z prawdziwym Bogiem - nie tym "wypaczonym", którego być może wyrysowali Tobie inni ludzie, ale z prawdziwym Panem, który kocha...

      Usuń
  3. Pięknie napisałaś;)

    OdpowiedzUsuń
  4. A czy oko proroka też jest złe? Bo ja myślę ze tak;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak. Wystarczy wiedzieć, że "oko proroka" w języku tureckim brzmi "Nazar Boncuk", co można też tłumaczyć jako "złe oko". A od tego droga jest prosta do konkretnych wniosków...

      Usuń